Jak wiosenna energia doprowadziła mnie do mety

How Spring Energy Got Me to the Finish Line

Przez Sally McRae

Jak Spring Energy doprowadził mnie do mety najtrudniejszego wyścigu szosowego na świecie: The Badwater 135

Jeśli jesteś sportowcem wytrzymałościowym, prawdopodobnie; w pewnym momencie wyścigu doświadczył rozstroju żołądka. Niestety rozstrój żołądka może prowadzić do wymiotów, spadku energii i ostatecznie zrujnować wyścig.


Wściekły brzuch nie jest mi obcy. Zacząłem wyścigi z grypą; pasożyty żołądkowe; i skurcze; i zgodnie z oczekiwaniami miał trudności z dotarciem do mety. Przez lata nauczyłem się wielu trudnych lekcji na temat dbania o swoje ciało; tankowanie i ciągłą potrzebę jedzenia, jeśli chcę ścigać się z jak najlepszej strony.


Kiedy zacząłem trenować i opracowywać strategię dla Badwater 135, wiedziałem, że jednym z najważniejszych czynników warunkujących ukończenie wyścigu jest jedzenie. Ponieważ temperatury są tak ekstremalne (w tym roku wyścig był najgorętszy w historii z temperaturą 127 F), bardzo często dochodzi do przegrzania; mdłości i wymioty; więc wcześniej musiałam opracować solidny plan żywieniowy. Obecność Rafała Nazara (naukowca ds. żywienia sportowego i twórcy Spring Energy) jako jednego z członków mojej załogi była niezbędna. Przez ostatnie kilka lat Rafał cierpliwie doradzał mi w zakresie treningu i odżywiania na wyścigi; i widziałem pozytywne zmiany nie tylko w moim ogólnym stanie zdrowia i sprawności, ale widziałem, jak moje wyniki wyścigowe poprawiają się na każdym dystansie.


Przed wyścigiem Rafał i ja omówiliśmy dobry plan żywieniowy na wyścig, który opierał się głównie na Spring Energy. Dodatkowo rozważyliśmy inne rodzaje pełnowartościowego jedzenia , które potencjalnie pomogłoby mi zasilić organizm, gdybym potrzebował zmiany smaku i konsystencji. Plan był dość prosty i naśladował to, co już robiłem na treningach i poprzednich wyścigach. Byłem pewny naszego planu, który wyglądał tak:


Początek wyścigu wtedy czułbym się najlepiej; porusza się łatwo i prawdopodobnie czujesz się pobudzony i podekscytowany. Wiedzieliśmy więc, że jest to również dobry czas, aby skupić się na dostarczaniu dobrych kalorii na nadchodzący długi dzień.

Co godzinę:

*2-3 wiosenne żele energetyczne

* Mniej więcej połowa do pełnej butelki elektrolitu Electroride


Środek wyścigu Podobnie jak w przypadku wielu wyścigów, a zwłaszcza tego wyścigu, wiedzieliśmy, że w tym momencie moje ciało zacznie odczuwać lekkie zmęczenie; jednak zdaliśmy sobie również sprawę, że mogę mieć wściekły brzuch z powodu upału, więc tankowanie byłoby nieco trudniejsze, ale nadal równie ważne.

Co godzinę:

*1-2 wiosenne żele energetyczne

*Spróbuj pełnowartościowego jedzenia: banana i awokado z solą morską

*Woda kokosowa i elektrolit wiosenny


Ostatnia trzecia część wyścigu - Kiedy rozmawialiśmy o dotarciu do tej części wyścigu, przyznałem, że nawet jeśli mój brzuch będzie w porządku, będę zmęczony jedzeniem... WSZYSTKO. Dlatego zadbaliśmy o to, aby uwzględnić różnorodne potrawy i kilka losowych opcji, takich jak batoniki, owoce i Ginger Ale. Gdybym chciał wspiąć się na Mount Whitney; Potrzebowałem kalorii, czy tego chciałem, czy nie.

Co godzinę:

*1-2 Wiosenna Energia

*Owoce, batony spożywcze, mleko ryżowe

*Spring Energy Electroride Ginger Ale


Czy więc trzymałam się planu? Czy czułem się pełen energii i silny do samego końca? Ile kalorii ostatecznie zjadłem?


Będąc prawdziwym naukowcem, jakim jest (ha ha!) Rafał zapisał wszystko, co zjadłem, w zeszycie. Zbierał puste opakowania Spring Energy i często łapał moje butelki z wodą, sprawdzając, ile piję. W koncu skonsumowalam:


* Ponad 60 wiosennych żeli

* 20 porcji elektrolitu Electroride

* 5 litrów wody kokosowej

* 3 litry mleka ryżowego

* 8 bananów

* 3 Bajgle

* 3 szklanki makaronu

* 3 awokado

* 2 mandarynki

*Kilka garści precli

* Kilka porcji LiquidIV

* 0,5 litra soku jabłkowego

* 0,5 litra piwa imbirowego.

Razem ok. 12 500-14 000 kcal

Ale to było BARDZO trudne, aby dostać to wszystko w moim żołądku. W ciągu pierwszych 30 mil zacząłem wykazywać objawy pełnego wyczerpania cieplnego. Przez następne 105 mil moje nogi trzęsły się i kurczyły niemiłosiernie; Setki razy falowałem na sucho; kilka razy wymiotował i walczył z wściekłymi jelitami. Przez pozostałe 28 godzin krzywiłem się i napinałem przy każdym kroku i często nie chciałem mieć nic wspólnego z jedzeniem. Ale Rafał stanowczo zachęcał mnie do jedzenia; nawet gdy byłem suchy falujący,

„Pij Sally, za każdym razem, gdy chcesz zwymiotować, musisz napić się wody”.

Ale ja bym na niego narzekała,

„Nie, Rafale! nie mogę! nic mi się nie chce!”

Ale nalegał; znowu i znowu.

Niechętnie, a czasem irytująco, byłem posłuszny; i ku mojemu zdziwieniu poczułbym przypływy energii odmładzające moje ciało. Nigdy nie czułem się dobrze, ale byłem w stanie iść dalej, a nawet wbiec na Mount Whitney Portal Road do mety.

Nigdy wcześniej nie doświadczyłem tego rodzaju tankowania; w poprzednich wyścigach, kiedy mój brzuch był zdenerwowany, zwalniałem i miałem nadzieję, że wszystko się ułoży, żebym mógł przetrawić krakersa lub wodę. Ale Rafał nauczył mnie jeść nawet wtedy, gdy chciało mi się wymiotować. Wiosna była moim głównym źródłem paliwa i najłatwiejszą do strawienia rzeczą; i na szczęście, ponieważ to prawdziwe jedzenie, nie sprawiło, że poczułem się jeszcze bardziej mdły, jak robi to wiele tradycyjnych żeli i mieszanek proszków.

Nauczyłem się tak wielu lekcji w Badwater; było to bardzo upokarzające, ale było też bardzo satysfakcjonujące. Nauczyłem się, że nawet w najgorszych chwilach mogę iść dalej. Możliwość posiadania eksperta w dziedzinie żywienia, który był ze mną na każdym kroku, była takim darem. Nauczyłem się tak wiele od Rafała i zyskałem nowe zaufanie do mojego żywienia wyścigowego.


Leave a comment

Please note, comments must be approved before they are published

Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.