Moje dlaczego i jak potrójnej korony lat 200. autorstwa Martina Schneeklotha

My Why and How of the Triple Crown of 200s by Martin Schneekloth

Był październik 2019 r., a ja właśnie ukończyłem swoje największe sportowe wyzwanie w życiu, kończąc Ostatni Wielki Wyścig Ultrarunningu. Ten Szlem polega na przeprowadzeniu sześciu najstarszych wyścigów na 100 mil w Stanach Zjednoczonych w ciągu 14 tygodni, Old Dominion 100 w Wirginii, Western States 100 w Kalifornii, Vermont 100, Angeles Crest 100 w Kalifornii, Leadville 100 w Kolorado i Wasatch Front 100 w Utah. Zacząłem w czerwcu i skończyłem we wrześniu. Dodałem Arkansas Traveler 100 w październiku, ponieważ reprezentował ósmą najstarszą rasę i naprawdę, dlaczego nie. W tym roku tylko jeden inny biegacz, Sean Nakamura, próbował i ukończył ten turniej razem ze mną, dzięki czemu jesteśmy 40. i 41. biegaczem w ciągu ponad 35 lat, którzy ukończyli tę wymagającą serię.

Jednak moje zadowolenie nie trwało długo. W rzeczywistości, niecały tydzień po ukończeniu Arkansas Traveler 100, zastanawiałem się, co będzie, co może być następne. Jak mógłbym przebić to osobiste osiągnięcie? Czy naprawdę musiałem to przebić? Po około dniu kontemplacji wymyśliłem kolejne wyzwanie. Od samego początku zdecydowałem, że będzie to moje ostatnie wyzwanie biegowe skoncentrowane na objętości. Chciałem ścigać się 1000 mil w ciągu 14 tygodni, California Untamed 330, Bigfoot 200, Tahoe 200 i Moab 240 plus 50 000 TBD. Nazwałem ten działający projekt Untamed Triple Crown lub UTC1000. A potem wydarzył się COVID… i kilka pożarów… i nagle mój ogromny projekt okazał się wielkim fiaskiem.

Szybko do stycznia 2021 r. California Untamed 330 został przełożony na czas nieokreślony, ale wydawało się, że Potrójna Korona jest bardzo prawdopodobna. Na szczęście udało mi się przesunąć moje zgłoszenia z 2020 na 2021. Moją „nagrodą pocieszenia” za to, że nie mogłem wystartować w California Untamed 330, było losowanie w loterii UTMB, które pozwoliło mi zająć trzecie miejsce w tej światowej klasie wydarzenie, które ma wszystkie emocje i emocje towarzyszące widowisku Tour de France. Chociaż nie sumowało się to do 1000 mil, z łatwością zwiększyło się do ponad 1000 kilometrów. Było mi z tym doskonale. W końcu miałam cały rok na przemyślenie swoich wyborów. Byłam też o rok starsza, co oznaczało, że podejmę się tego wyzwania w ramach mojego wyzwania na 50. urodziny.

Zacząłem trenować pod koniec stycznia. Jak więc trenować na 200 mil, nie mówiąc już o trzech z nich? Nie, naprawdę, nie wiedziałem. nadal nie. Najdalszy dystans, jaki osiągnąłem wcześniej, to 120 mil na torze Fat Dog 120 Miler w Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie. To był zupełnie inny scenariusz. Tak wiele rzeczy do rozważenia, więc zacznijmy od właściwego treningu. Mój cykl treningowy w zasadzie zaczął się od zera, ponieważ wcześniej miałem do czynienia z kilkoma niepowiązanymi problemami zdrowotnymi. Postanowiłem zbudować swój plan treningowy w taki sam sposób, w jaki zbudowałem plan treningowy na moje 100-letnie lato w 2019 roku. W końcu doba miała tylko określoną ilość czasu, a ja wciąż miałem rodzinę i pracę, o którą musiałem dbać. W rezultacie wcześnie zdecydowałem, że mój przebieg będzie bardzo podobny. W większości udało mi się trzymać mojego ogólnego planu. Pozwoliłbym na zmiany/dostosowania z powodu pracy, więc mam nadzieję, że nie wpłynie to na mnie psychicznie, kiedy to się stanie.

Spodziewaj się nieoczekiwanego, to trochę tak, jak jesteśmy wychowywani w Niemczech, cóż, przynajmniej ja byłem. Skoncentrowałem się na budowaniu bazy i uczyniłem trening siłowy głównym elementem mojego treningu wraz ze ścisłą dietą opartą na produktach pełnoziarnistych. Trening siłowy wspomoże zapobieganie kontuzjom, a dieta zapobiegnie poważnym stanom zapalnym i szybszemu wyzdrowieniu. Dowiedziałem się, że latem 2019 r.

Biegałbym 3-4 tygodnie, zwiększając kilometraż nieco w tył tydzień przed spadkiem nieco przed następnym 3-4 tygodniowym cyklem. Cały bieg odbywał się z niskim tętnem. Postępowałem zgodnie ze ścisłym protokołem MAF (patrz dr Phile Maffetone), ponieważ to nie tylko zapewniłoby mi zbudowanie bazy aerobowej, ale także pomogłoby mi uniknąć kontuzji spowodowanych sesjami na twardym bieżni. Polegam raczej na powtórzeniach pod górę niż na treningach na bieżni, ponieważ wydaje mi się, że nigdy nie robię sobie kontuzji i nadal uzyskuję podobne korzyści aerobowe. Wszystko poszło wyjątkowo dobrze. Znokautowałem półmaraton na pagórkowatej drodze jako bieg treningowy, wyprzedzając mojego 7-letniego PR o mniej niż 2 minuty, a nawet udało mi się pobić rekord trasy na szorstkim biegu Double Top 100K w Georgii. Nie spodziewałem się tego, co było dalej. W następny weekend skręciłem kostkę i musiałem zrobić prawie 2-tygodniową przerwę od biegania. Niedługo potem mogłem kontynuować trening, ale z nieco mniejszym przebiegiem i dużym skupieniem na tkliwej kostce. Pozostałem wyłącznie na drogach przez 6 tygodni, zanim wróciłem na szlaki i bum… znowu się przetoczyłem. Udało mi się go zejść, ale stało się jasne, że ścięgno nie powstrzymuje już mojej kostki przed przetaczaniem się, tylko moje mięśnie wykonują swoją pracę. Nastąpiło wielokrotne przetaczanie kostek, zwykle na samym końcu długich wysiłków na końcowych zjazdach, gdy tylko odwracałem uwagę od szlaku przede mną.

Kontynuowałem trening najlepiej jak mogłem. Ultrarunning polega na rozwiązywaniu problemów i pokonywaniu wyzwań, a to była tylko część umowy. Szybko do przodu, nieco ponad 2 tygodnie przed startem Bigfoot 200, miałem wykonany rezonans magnetyczny szyi, zdiagnozowano uwypuklenie dysku. Kolejna przeszkoda na drodze do ukończenia mojego największego jak dotąd wyzwania. Ale przeszkody są po to, by je pokonywać. Ultrabiegacze rozwiązują problemy. Spędziłem następne 2 tygodnie przygotowując moje torby zrzutowe, dokładnie 10, niektóre z nich były transportowane do wielu punktów pomocy i stacji uśpienia, co wymaga poważnego planowania. Ile paliwa i jaki bieg gdzie włożyć. Kiedy będę spać? Co się stanie, gdy źle obliczę? Błędy w obliczeniach są rzeczą oczywistą, więc planuj na każdą możliwą ewentualność. W najbliższej przyszłości czeka mnie wiele arkuszy kalkulacyjnych. Planuję wszystko, jeśli chodzi o odżywianie, nawodnienie i sprzęt. Zdecydowałem się również na strategię snu, ale w razie potrzeby będę rzucał ciosami. W idealnym świecie będę biegać/chodzić przez pierwsze 48 godzin bez snu, pozwalając tylko na mikrosny trwające około 5 minut (testowałem to w Badwater jako załoga/tempo i to działa!), zanim spróbuję odpocząć przez około 2 godziny po 48 godzinach i zobacz co się stanie. Mam też cel na odległość i czas, ale to naprawdę drugorzędne. Przekraczanie linii mety wyścig po wyścigu to mój cel.

Mój trening zaczął się świetnie. Miałem kilka świetnych biegów podczas pierwszych 3 miesięcy treningu, po których nastąpiły kontuzje i trochę podróży, co skutkowało mniej niż optymalnym treningiem. Chciałbym jednak myśleć, że włożyłem w to dużo pracy i mam za sobą 10 lat konsekwentnego treningu i ponad 100 ukończeń ultra, więc to na pewno coś znaczy, prawda? Nauczyłem się, że strach lub niepewność są w porządku, ale właśnie to sprawia, że ​​bieganie ultra jest tak ekscytujące, absolutna i całkowita niepewność co do tego, co przyniesie dzień lub dni.

Do zobaczenia na linii startu.

Martina Schneeklotha


1 comment


  • Jeff Hollander

    Martin! I was reading up on the triple crown after doing the SS200 with you not know you had a blog or that you did this too!! Cool man!


Leave a comment

Please note, comments must be approved before they are published

Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.